Bieda nie jest problemem

Do końca roku w Polsce będzie działać ponad 3,7 tys. dyskontów. Dla porównania, w tym samym czasie działać będzie 444 supermarketów. Pojemność polskiego rynku oblicza się na 6 tys. dyskontów. Czy stale rosnąca liczba dyskontów świadczy o biedzie w kraju nad Wisłą? Niekoniecznie.

Bieda nie jest problemem

Polska nie jest krajem biednym. Choć rankingi wciąż stawiają ją na odległych miejscach jako państwo niesprzyjające prowadzeniu firmy, to nie jest krajem złym do życia. Tym, co wyróżnia Polskę in minus jest ogromna dysproporcja w zarobkach. W zeszłym roku średni dochód w najuboższych gospodarstwach domowych wyniósł 403 zł. W tym samym czasie najlepiej radzące sobie gospodarstwa miały dochód na poziomie 2727 zł – ponad 6,5 razy więcej.

Poszukiwany, poszukiwana

Każdy słyszał o tym, że średnia pensja w sektorze przedsiębiorstw wynosi około 3,6 tys. zł. Jednak konia z rzędem temu, kto kiedykolwiek jej doświadczył. Można tyle zarobić zostając po godzinach, ale mało który szeregowy pracownik zarabia pensję takiego rzędu. Są na szczęście miejsca, gdzie dzieje się lepiej. Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego wypłacał w zeszłym roku pensje o średniej wielkości 3,7 tys. Rośnie też liczba etatów, która przekroczyła już liczbę tysiąca, podczas gdy w 2008 r. było ich 718. W takich momentach przypominają się obietnica rządu o konieczności redukcji zatrudnienia i na tym się to niestety kończy.

Błędne koło

Daleko nam jeszcze do New Delhi, gdzie ludzie umierają na ulicach, podczas gdy omijają ich ludzie w garniturach od Armaniego. Jednakże w jaki sposób przeciętny Kowalski może zacząć się bogacić, jeśli zatrudniający go przedsiębiorca ciągle dostaje baty od skarbówki i Zusu? To właśnie na przedsiębiorcy spoczywa odpowiedzialność, gdyż wciąż to małe i średnie firmy w Polsce mają największy udział w PKB kraju. Powstaje błędne koło, w którym pracownik złorzeczy na szefa, który nie chce mu płacić tyle, ile by chciał. Przedsiębiorca złorzeczy na pracownika, który nie jest dość zmotywowany do pełnego poświęcenia. Zazwyczaj pracownik zapomina, że jego szef nie zarabia 30 tys. na miesiąc, jak ma to miejsce w dużych spółkach.

To w końcu da się czy nie?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. 2/3 firm upada w 2 pierwszych latach działalności. Są to uniwersalne statystyki, które dotyczą nie tylko Polski, ale znajdują zastosowanie w większości państw. Przykłady wielu polskich firm pokazują, że jest możliwe osiągniecie sukcesu w biznesie. Założenie spółki w Anglii zwiększa twoje szanse, prestiż i potencjał do rozwoju kilkakrotnie. Zastanów się, dlaczego nie miałbyś z tego skorzystać.

Zostaw komentarz