Rażąca niesprawiedliwość

„Niektórzy ludzie mają przedsiębiorcę za drapieżnego wilka, którego powinno się zabić. Inni widzą w nim krowę, którą należy nieustannie doić. Tylko niewielu rozpoznaje w nim konia, który ciągnie wóz”.

Te słowa Winstona Churchilla sprzed wielu wielu lat nie straciły nic na aktualności. Można z pewnością powiedzieć, że zjawisko to jest tak stare jak sama przedsiębiorczość. Gdy tylko zaistniał wolny rynek we współczesnej postaci, pojawiły się głosy o krwiożerczym i niesprawiedliwym systemie. Przeciętny obywatel w pierwszej kolejności będzie widział niesprawiedliwość, jaką jest według niego ogromny majątek przedsiębiorcy. Nie pomyśli o tym, że to właśnie ten przedsiębiorca daje mu pracę. Dla państwa z kolei przedsiębiorca to dojna krowa, która będzie znosić nakładanie kolejnych podatków, ponieważ nie ma innego wyjścia.

Kapitalizm to system, na którym wielu wiesza psy, zapominając o wszystkich jego dobrodziejstwach. Bo tylko kapitalizm jest w stanie zapewnić jednostce wolność za pomocą prawa własności oraz nagrodzić pracę twórczego umysłu. Wszystkie systemy poprzedzające kapitalizm opierały się na własności państwowej lub niewielkiej grupy ludzi. Nieistotne, czy ziemia należała do króla czy arystokraty, przeciętny obywatel był skazany na niewolę.

Wolny rynek wydaje się dla jego krytyków niesprawiedliwy, jednak tym, co razi ich naprawdę jest właśnie jego sprawiedliwość. Ponieważ rynek nagradza każdego, kto wnosi na niego realną wartość. Nie interesują go twoje poglądy czy pochodzenie, ale to czy twój produkt lub usługa rzeczywiście polepszają życie innych. Jeśli to nie jest sprawiedliwość, to trudno stwierdzić, co nią jest.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *