Zły rynek

Zły, krwiożerczy, kapitalistyczny rynek. Ileż to złych przymiotników przyklejono do kapitalizmu! Najgorsze są mity, które powielane z pokolenia na pokolenie stają się czymś, w co większość ludzi wierzy bezgranicznie. Jednym z nich jest zło, jakie miał wyrządzać rynek w czasie rewolucji przemysłowej dzieciom i najbiedniejszym.

W 1750 roku Anglia liczyła 6 milionów ludności, podczas gdy w 1820 było to już 12 milionów. Mamy więc wzrost populacji o 100%. O ile w latach 1720 – 1749 procent dzieci nie dożywających piątego roku życia wynosił 74,5%, w latach 1810 – 1829 spadł do 31,8%. Liczby te kłamią lansowanej przez komunistów tezie o tym, jak sielankowo wyglądał żywot klasy robotniczej przed nadejściem rewolucji przemysłowej. Zapomina się o tym, że przedtem robotnik musiał sam zaopatrzyć się w narzędzia i pracował w ciemnym zimnym niewietrzonym pomieszczeniu. To fabryka dała mu warunki, które były w stanie polepszyć jego los.

Owszem, istniała praca nieletnich, jednak wynikała ona z prostego rachunku. Dwoje pracujących dorosłych nie było w stanie utrzymać wówczas rodziny, o ile liczyła więcej niż dwójkę dzieci. Zmianę tego stanu rzeczy nie przyniosły rządowe regulacje, ale wysiłek przedsiębiorców. W końcu dzięki inwestycjom w maszyny mogli wypłacać robotnikom wynagrodzenie na tyle wysokie, aby dzieci nie musiały więcej pracować. Do tego dochodzi kwestia pracy kobiet. Rewolucja przemysłowa nie rozbiła ani nie zniszczyła instytucji rodziny, jak chcą to widzieć socjaliści. Przed rewolucją przemysłową kobieta była materialnie w pełni zależna od męża. Dopiero dzięki pracy mogła nabrać niezależności, stać ją było na nowe ubrania i samodzielne utrzymanie.

Gdyby nie rewolucja przemysłowa, wciąż ludzie żyliby w kurnych chatach, które pełniłyby rolę domu, chlewu i warsztatu. Chodziliby w jednych ubraniach, aż nie rozpadłyby się z brudu i starości. Nie byłoby ich stać na biały chleb i mydło. Twierdzenie, że w takim życiu jest jakakolwiek większa wartość jest dowodem na to, że to ci, którzy tak sądzą traktowali klasę robotniczą jako narzędzie swojej propagandy, a nie odwrotnie.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *